"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
W Nowym Roku wszystkim czytelnikom mojego bloga oraz ich rodzinom (w tym oczywiście czterołapym członkom tychże familii!) życzymy wszystkiego, co najlepsze! Szczęścia, zdrowia... miłości, miłości, miłości, a może nawet- jeszcze jej więcej! Reszta przyjdzie sama.
Oby ten rok lepszy był od poprzedniego
Oby przyniósł wiele niespodzianek, wywołujących łzy wzruszenia oraz uśmiech na ustach
Oby ziściło się to, co zamierzone i spełniły marzenia- zwłaszcza te "nie do spełnienia"
Tego życzą:
autorka i bohater zamieszczonych tutaj tekstów- Psia Mama i Loki
A miniony rok...
upłynął mi pod znakiem przygotowywania się do roli Psiej Mamy oraz wdrażania w jej obowiązki. Kupno psa to trudna decyzja, wymaga deklaracji, że pewne zadania będzie się wypełniało przez najbliższych kilkanaście lat. Pies odmienia życie domowników, zmienia rytm codzienności- każdego dnia w swoich planach uwzględnić trzeba jedną "osobę" więcej. Jednocześnie jednak czterołapy pupil może stać się naszym najlepszym, najwierniejszym przyjacielem...
Jeśli zastanawiacie się nad kupnem lub adopcją psa, zajrzyjcie najpierw do swojego serca- sprawdźcie, czy jest tam dla niego wystarczająca ilość miejsca. A jeżeli zamieszka już on w Waszym domu, patrząc mu głęboko w oczy, postarajcie się zbudować więź, która satysfakcjonować będzie obie strony. Trochę cierpliwości, odrobina dobrej woli- tyle potrzeba, by z niesfornego szczeniaka stał się Waszym ulubieńcem. Dużo to, czy mało? Decyzję musicie podjąć sami... Jeśli chodzi o mnie- mam nadzieję, że Małemu jest dobrze. Widzę, że jest do mnie przywiązany, Początkowo był dość lękliwy, ale jego charakter stopniowo się zmienia- staje się bardziej otwarty na innych ludzi i zwierzęta... Z resztą- niedługo przyjdzie wiosną i wtedy jeszcze bardziej nad tym popracujemy! Na pewno nie jestem "idealną pancią", ale bardzo się staram...
Na zachętę- kilka archiwalnych zdjęć Lokiego.
Z wczesnego dzieciństwa...
I trochę późniejsze :)
Uroczy, ale i tak wolę koty :P
OdpowiedzUsuńNa zdjęciach wygląda, jakby coś mu się działo z oczami (moja świnka takie miała; chyba miała jaskrę, albo inną zaćmę). Mam nadzieję, że tylko na zdjęciu tak to wygląda?
Daria
Tylko to tak wygląda. Wielokrotnie był u weterynarza i nigdy nie zwrócono na to uwagi... No i jak mu się robi zdjęcia z bliska, to czasami tak dziwnie wychodzi. (A jak się go na grywa, gdy jest ciemno, to oczy świecą mu jak dwie czerwone latarki. Niedługo wrzucę tutaj taki filmik ;) )
Usuń